piątek, 9 maja 2014

Nigdy nie będziesz wiedział wszystkiego!

Tak jak wspomniałam od ostatniego czasu trochę się działo!
Zacznijmy od tego, że już nie jestem nastolatką! Powiem wam, że nie byłoby to jakieś wielkie halo, ale jednak coś w człowieku się zmienia, dokładnie nie wiem co, ale ma to swój cel. W końcu 20 zobowiązuje. Po prostu czujmy respekt wieku! Tyle! Może nie jestem już sweet 16, ale jestem hot 20! I to prawda, w człowieku otwiera się pewne okno na pewne sprawy inne niż dotychczas. 
No więc, odbyły się dwie skromne imprezki, no dobra ta pierwsza może nie była taka skromna :P
Jedna w Krakowie a druga w domu. Działoooo sie ojjj działo :) Chyba poszalałam na te moje średnie lata :P
A tu kilka fotek z przygotowań :)








Potem był dzień moich urodzin. Matko co za fatalny dzień!!! Jeden z tych dni, których nie warto wspominać.
Padało, wręcz lało, było zimno i ponuro. Nie miałam planów, ani nic, a znajomi powoli wybywali do domu na święta. No, ale skoczyłyśmy z moja współlokatorką na małe co nieco do Manufaktury Czekolady w Krakowie. Było przepysznie, a oto mała relacja :) Aaaa i moja fryzura urodzinowa wykonana przez Martę moją współlokatorkę <3


No potem wróciłam do domu na święta. Cóż tu więcej mówić.No Wielkanoc po prostu! Nie będę tego komentować, bo nie wypada. Każdy chyba wie jak wyglądają święta z rodzinką, a jak nie to pokaże co nieco jak wyglądały moje :P
WIELKA SOBOTA





 NIEDZIELA WIELKANOCNA




 Wieniec krakowski przywieziony dla rodziców ode mnie z Krakowa <3 Ślicznie się komponował w dekorację stołu :)



Z tatusiem :P

LANY PONIEDZIAŁEK




URODZINKI W DOMKU

To tyle! Cała relacja z moich urodzin i pobytu w domu :)  Kolejna lekcja, którą sama sobie wykładam, z każdym postem jaki piszę, uświadamiam sobie tyle wspaniałych rzeczy. Poprzednim razem że mam moją naj naj naj przyjaciółkę i że to jest dla mnie najważniejsze, że jest. A teraz. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło! No więc nie ma to tamto! Muszę się cieszyć tym co mam :) Muszę!!!  :)

Bo czasem jest jak jest

Fragmencik ciekawej prozy!!! Tak na smutny wieczorek! 

"Czy Ty mnie nie widzisz? Czy Ty nie chcesz mnie widzieć? To są dwie odrębne sprawy, które męczą mnie od jakiegoś czasu.
Zachowuję się przy tobie jak jakaś wariatka. Drżą mi ręce,gardło ściska, a do głowy nie przychodzą żadne mądre wyrazy. Za każdym razem gdy Cię widzę,czuję takie wewnętrzne uczucie, chęci zwrócenia na siebie uwagi.I robię to i wtedy wyglądam jak jakaś nawiedzona pipa z cyrku. Uśmiech nie schodzi mi z budzi, w oczach mam dziwne spojrzenie a ciało nie wie co ze sobą zrobić.
Ty masz chyba inne priorytety. Dlaczego nigdy nie wywiązujesz się ze słów które mi szeptałeś? Chciałeś się spotkać, raz, dwa kurwa trzy razy i co za każdym z tych razów, były to tylko puste słowa puszczane na wiatr. Zapominałeś o nich, a gdy ja chciałam Ci o nich jakoś przypomnieć ty udawałeś, że nie było tematu. 
Tak, ja zapomniałam o Tobie, zapomniałam o tym wszystkim, o twoich spojrzeniach, o twoich słowach, o twoich czynach. Zapomniałam,że wszystko co było, kiedykolwiek miało swe miejsce. Nie pisałam, a na portalach społecznościowych ukrywałam twoją obecność,  żeby nie patrzeć jak jesteś i masz mnie w dupie.
Zapomniałam i było mi lepiej, bo nie mogę powiedzieć, że dobrze. Bo jednak gdzieś ta iskierka paliła się w moim oku. Ale mogłam żyć, funkcjonować, oddychać! 
Teraz gdy wszystko to zmieniło się za sprawą, tego czego nie pamiętasz, jest odrobinę inaczej. Mało odrobinę, kurwa wszystko wróciło! Nie mogę się uspokoić kiedy Cie widzę, kiedy stoisz i patrzysz i to nieobojętnym wzrokiem, w tym wzroku coś jest, coś co przeszywa mnie na wylot. A gdy całujesz mnie na powitanie, też robisz to w dość specyficzny sposób.
Ja po prostu nie mogę przestać myśleć o tym co się stało i o tym, że jest jak jest. Siedzę sama w pustym mieszkaniu, nie ma nikogo, czuję się samotna. Nie mam z kim wyjść bo ja głupia zafiksowałam się na Ciebie. Na ten twój czar a zarazem egoizm, który sprawia, że Cie nienawidzę a jednak znajduję dla Ciebie kawałek siebie."



ahhhh te sprawy!!! :P żeby jeszcze do faceta docierało????

Dawno nie pisałam, a tyle się działo, miałam urodziny, była Wielkanoc, byłam w domu, ohhhh tyle tego.
Ale teraz pochwalę się najwspanialszą przyjaciółką pod Słońcem- Karolunią moją cudowną!!! Dostałam od Niej tyle wspaniałych prezentów, ale chyba najbardziej cieszę się z jednego, z tego, że zawsze jest przy mnie, że wysłuchuje tylu głupich czy niegłupich problemów i zawsze znajduję jakieś pocieszenie bądź rozwiązanie :) Dziękuję  <3 a tu jej wspaniały bloooog :KOCHAM KRYTYKOWAĆ polecam! To co doceniam w tym blogu to niesamowitą szczerość, elokwencje, wyrachowanie i inteligencje :) To, czego brakuje naszemu społeczeństwu! To wszystko posiada ten blog oraz jej autorka :)
A tu fotka z prezentem od Karoli, podczas przeglądu na stacji kontroli pojazdów :P Tak byłyśmy razem na przeglądzie, heheszki :P